2014/01/11

1.



1.

- Otworzyła oczy ! Jest przytomna ! – pisnął wysoki , kobiecy głos .
- O , jak miło , że znów jest pani z nami – uniosłam powieki , które wydawały się teraz ważyć kilka kilo . Czułam , jakbym wpadła w ogromną kulę światła . Musiałam odczekać kilka sekund , nim przerodziła się w jakiekolwiek kształty .
Obraz był bardzo rozmazany , lecz z każdym mrugnięciem było coraz lepiej . Biała plama powoli przeobraziła się w biały fartuch człowieka , mężczyzny . Był dość otyły , nosił okulary i patrzył na mnie z uśmiechem na twarzy .  – Spokojnie , niech pani oddycha spokojnie – powiedział , chyba zauważając , że powoli tracę kontrolę nad swoim oddechem .
- Gdzie jestem ? – wysapałam przyglądając się swojej dłoni . Była zadrapana i posiniaczona . Spojrzałam na drugą . Nie wiele różniła się od pierwszej . Zostałam podłączona do kroplówki , stwierdziłam unosząc głowę wyżej . Przeniosłam wzrok przed siebie . Niebieska pościel przykrywała moje , jak odczuwałam , nagie ciało . Facet o ciemnej karnacji i niewielkich oczach przyglądał mi się , tym razem bez żadnej mimiki . Ani uśmiechu , ani łez . Normalnie jak mumia .
- W szpitalu przy Rother Square . Przeżyła pani ciężki wypadek i przez dwa tygodnie była w śpiączce . – mruknęła jakaś młoda pielęgniarka , zapewne na stażu . Wydawała się znacznie milsza od tego lekarza , który właśnie wychodził z jasnego pomieszczenia .
- Wypadek ? Jaki wypadek ? – zapytałam nieco bardziej przytomna niż chwilę wcześniej .
- Wypadek samochodowy .- odpowiedziała zmieniając pusty woreczek kroplówki na nowy .
- Nic takiego nie pamiętam .- Przeraziłam się słowami kobiety . Chciałam wiedzieć o jaki cholerny wypadek jej chodzi . Na pewno nie brałam w nim udziału . Może była chora psychicznie ? Może to ktoś z jej rodzimy miał wypadek , a ona zwariowała ? Może po prostu śnię na jawie ?
Siedziałam i patrzyłam na nią , jakby była najgłupszą osobą na świecie . Tak potwornie bolała mnie głowa , że nie mogłam skupić wzroku na jednym punkcie . Wszystko wokół wydawało się okropnie jaskrawe . Gdy tylko przenosiłam wzrok oczy zaczynały mnie piec , a uczucie , które towarzyszyło mojej głowie w ciągu ruchu , przypominało trzęsienie ziemi .
- Wszystko pani wytłumaczę – zagadnęła siadając na taborecie obok łóżka . – Był wypadek . Jechała pani samochodem z innymi ludźmi , niestety nic mi nie wiadomo o stanie ich zdrowia . Była pani nieprzytomna i miała przy sobie tylko telefon . Teraz , kiedy się pani już obudziła , zrobię pani wszystkie padania . – Zaczęła uzupełniać jakąś kartotekę .- Będę pani zadawała pytania – Przytaknęłam jej na zgodę – Myślę , że nie będzie miała pani z nimi kłopotu i będzie w stanie na nie odpowiedzieć . Pierwsze . Imię i nazwisko ?
Otworzyłam usta by odpowiedzieć , ale z mojego gardła wydobyło się tylko ciche stęknięcie . Zapadła długa cisza . Kobieta podniosła na mnie wzrok , nieco zaskoczona . Powtórzyła pytanie , a ja coraz bardziej byłam zszokowana . Nie potrafiłam na nie odpowiedzieć . W mojej głowie panowała kompletna pustka .  Zachciało mi się płakać . Nie znałam swojego cholernego imienia .
- Czemu nie wiem ?! – wrzasnęłam prawie przez łzy po czym zapadła ciemność .

Kiedy obudziłam się znów stał nade mną ten otyły lekarz . Zaświecił mi latareczką w oczy po czym wypełnił coś w swoim notesie .
- Panno Gloss – powiedział , bynajmniej do mnie  i kiedy spotkał się z moim wzrokiem uśmiechnął nieznacznie – Och , już myślałem , że czekają nas kolejne dni wyczekiwania na pani obecność .
Odchrząknęłam lekko i podniosłam się na rękach do pozycji siedzącej. Czułam się znacznie lepiej niż wtedy , zakładając , że ,, wtedy ‘’ znaczy dla mnie czas , kiedy ostatni raz byłam przytomna bo całkowicie straciłam poczucie czasu . Głowa nie bolała już tak bardzo , oddech był równomierny i obraz całkiem ostry . Zauważałam teraz nawet najdrobniejsze detale , takie jak plakietki przypięte do białych fartuchów zgromadzonych . Doktor nosił na piersi napis ,, G. Smith ‘’ a pielęgniarka ,, K. Mench ‘’ .
Doktor Smith odłożył notes do kieszeni przy lewej nodze i odszedł szepcząc coś do pielęgniarki . Usłyszałam urywki słów - ,, Nie sądziłem , że jest tak poważnie ‘’ czy ,, to się zdarza ‘’ . Rozmawiali jeszcze chwile . Pani Mench zgodnie pokiwała głową i po kilku minutach i wróciła do mojego łóżka  .
- Niech pani nie wykonuje gwałtownych ruchów . To może spowodować kolejne omdlenie . – A więc zemdlałam . - Jest pani jeszcze bardzo zmęczona i potrzebuje kilku dni do odzyskania pełnej sprawności . Ale jak mówiłam , najpierw badania .
- Czemu nie mogę sobie nic przypomnieć ? – wyrwało mi się dość głośno . Kobieta spojrzała na mnie nieporadnie .
- W niektórych przypadkach tak się zdarza . Szczerze powiedziawszy , ma pani szczęście , że żyje . – przyznała, poprawiając niezręcznie opadający na czoło kosmyk blond włosów – Została pani bardzo mocno poturbowana . Ma pani potłuczone lewe żebro i stwierdzony wstrząs mózgu .
Znieruchomiałam , a kobieta zauważywszy moją kamienną minę i przenikające przez oczy łzy zdawała się bardzo mi współczuć . Byłam tak wstrząśnięta tym co do mnie mówiła , że już sama nie wiedziałam , czy to wszystko prawda czy kłamstwo . Może sen , a może naprawdę leżę w szpitalnym łóżku , zniesiona z łoża śmierci do bezpiecznego miejsca ?
- Nie wierzę pani .- szepnęłam -  Nie znam pani i nie mogę pani zaufać .
- Prędzej czy później będzie musiała się pani z tym zmierzyć . Chce tylko pani pomóc zrozumieć to wszystko .
Głośno przełknęłam ślinę .
- Kiedy to minie ? – spojrzałam jej głęboko w oczy – Ta cała anemia czy wstrząs mózgu .Kiedy ?
- Będę z panią szczera . Zaledwie kilkunastu osobom na świecie wróciła pełna pamięć . Innym tylko część a niektórym w ogóle .
- Do której z tych grup się zaliczam ? – pisnęłam a głos mi się łamał nagłym stosem złych informacji .
- Nikt nie jest w stanie tego przewidzieć . Wiele zależy od silnej woli , chęci i wysiłku włożonego w powrót wspomnień ale zależy to głównie od tego , z jak mocnym wstrząsem miała pani do czynienia . A ten był bardzo mocny i wyznam pani , że nie sądziłam , że się pani wybudzi . Z własnego doświadczenia wiem to , bo mam młodszą siostrę , która przeżyła wstrząs mózgu , mimo , że tylko spadła z rozhuśtanej huśtawki .A pani uczestniczyła w wypadku samochodowym . W pani samochód uderzyła ciężarówka . Siedziała pani z tyłu pojazdu i całe szczęście zapięta pasami bezpieczeństwa .Więc robi to diametralną różnicę . Wracając do mojej siostry . Z pomocą rodziny i psychiatry jakoś z tego wyszła i wiem , że im prędzej się pani z tym pogodzi , tym lepiej .
Chciałam jej wygarnąć za to jej bezwstydne oblicze . Za to , że  śmiała pokładać tak marne nadzieje w moje zdrowie , i tak okrutnie przedstawiła diametralną różnicę mojego wypadku do jej siostry  . Nie wiedziała chyba jak silną jestem dziewczyną . Lub kobietą , bo nie wiem ile mam lat . Nic o sobie nie wiem . Czy mam rodzinę , może tak jak pielęgniarka młodszą siostrę ? Może nawet kota , albo  psa . Bo na myśl o tych zwierzętach zrobiło mi się miło . Wychodziło na to , ze je lubię . Jeszcze nawet nie widziałam swojego odbicia w lustrze . Sięgnęłam ręką po kosmyk włosów . Były długie , rude niczym żarzący się ogień . Lub zachód słońca . Może byłam bardzo ładna ? Być może byłam bardzo przebojowa i popularna i otoczona miłością ? Może to tylko chwilowy stan i zaraz wrócę do normalności i będę się cieszyć , że żyję . Bo coś mi podpowiada , że jak do tej pory nie dawałam życiu należnego szacunku .


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz